Jak lepiej wykorzystać swoje kompetencje w pracy

TL;DR: Nadkwalifikowanie oznacza przewagę kwalifikacji nad wymaganiami roli; odrębne znaczenie ma własne poczucie niewykorzystania umiejętności. Nie musi prowadzić do słabych wyników ani odejścia. Ważne są autonomia, sens wyboru i dostępne możliwości. Rozmowa powinna dotyczyć konkretnych kompetencji oraz zakresu pracy, a nie ogólnej etykiety „za dobry na stanowisko”.

Jak Empatyzer pomaga rozmawiać o lepszym wykorzystaniu kompetencji?

Empatyzer pomaga przygotować rozmowę o wykorzystaniu mocnych stron i dopasowaniu roli do tego, co daje użytkownikowi poczucie sensu.

Funkcje, które Cię w tym wesprą:

  • Talenty: Pomaga nazwać predyspozycje, które warto uwzględnić w rozmowie o zadaniach.
  • Motywacje: Ułatwia rozpoznanie, czy najważniejsze są rozwój, autonomia, bezpieczeństwo lub inne potrzeby.
  • Rozmowa z Em o konkretnej osobie: Pomaga przygotować propozycję zmiany zakresu pracy do omówienia z przełożonym.

„Przecież powinieneś być zadowolony, że jest łatwo”

Doświadczony specjalista przyjmuje prostszą rolę po przeprowadzce. Początkowo docenia przewidywalność, ale po kilku miesiącach większość dnia spędza na zadaniach, które wykonuje niemal automatycznie. Gdy proponuje usprawnienie procesu, słyszy, że nie należy ono do jego obowiązków. Zaczyna zastanawiać się, czy jego doświadczenie ma tu jakąkolwiek wartość. Ten przykład pokazuje, że niedopasowanie nie dotyczy wyłącznie poziomu trudności. Może obejmować brak wpływu, rozwoju i możliwości wykorzystania umiejętności, które są ważną częścią zawodowej tożsamości. W badaniach odróżnia się obiektywne wskaźniki nadkwalifikowania, takie jak wykształcenie lub doświadczenie przewyższające wymagania stanowiska, od nadkwalifikowania postrzeganego. To drugie dotyczy oceny pracownika, że posiada więcej kompetencji, niż może wykorzystać. Te obrazy nie zawsze się pokrywają. Dyplom nie przesądza o gotowości do każdego zadania, a osoba bez formalnego potwierdzenia może mieć znaczące niewykorzystane umiejętności. Rozmowa o dopasowaniu wymaga więc większej precyzji niż porównanie tytułów zawodowych. Nadkwalifikowanie może oznaczać różne rozbieżności. Ktoś ma formalne wykształcenie wyższe niż wymagane, ale dopiero poznaje daną branżę. Inna osoba ma wieloletnie doświadczenie, którego niemal wcale nie wykorzystuje w obecnych zadaniach. Nie należy traktować tych sytuacji jednakowo. Ważne jest również to, czy pracownik świadomie wybrał mniej wymagającą rolę, ponieważ w danym okresie ceni stabilność, przewidywalność lub czas poza pracą. Sam potencjał nie tworzy obowiązku nieustannego awansowania. Problem pojawia się wtedy, gdy rozbieżność między możliwościami a pracą jest niechciana, trwała i trudna do omówienia. Wówczas warto zapytać, które konkretne kompetencje pozostają niewykorzystane i czego człowiek rzeczywiście oczekuje od swojej roli.

Dlaczego ten sam układ jednej osobie służy, a drugiej przeszkadza

Ktoś może świadomie wybrać mniej wymagającą rolę, żeby zachować energię na opiekę, naukę lub inne obszary życia. Taki wybór nie musi oznaczać porażki ani problemu do naprawienia. Inna osoba przyjmuje podobne stanowisko jako etap przejściowy i oczekuje szybkiego rozwoju. Jeśli organizacja nie rozumie tej różnicy, może błędnie oceniać potrzeby obu pracowników. Nie każdy chce awansu, ale nie każdy godzi się też na długotrwałe niewykorzystywanie własnego potencjału. Przegląd Erdogan i Bauer pokazuje, że skutki nadkwalifikowania zależą od warunków i sposobu zagospodarowania kompetencji. Metaanaliza Harariego i współautorów analizuje postrzegane nadkwalifikowanie w związku z postawami i zachowaniami zawodowymi. Wyniki nie uzasadniają automatycznego odrzucania kandydatów z bogatszym doświadczeniem. Wskazują raczej na potrzebę rozumienia dopasowania oraz oczekiwań. Erdogan i Bauer, 2021; Harari i in., 2017.

Niewykorzystana wiedza nie zamienia się sama w wartość

Organizacja może zatrudnić bardzo kompetentną osobę i nie skorzystać z jej doświadczenia, jeśli rola nie daje żadnej przestrzeni wpływu. W naszym przykładzie specjalista widzi możliwość usprawnienia, ale nikt nie określił, gdzie może ją przedstawić. Z czasem inicjatywa staje się kolejnym źródłem frustracji. Nie oznacza to, że firma powinna przyjąć każdą propozycję. Powinna jednak potrafić wyjaśnić, jak ocenia pomysły i jakie zadania rzeczywiście mieszczą się w stanowisku. Po stronie pracownika również potrzebna jest ciekawość kontekstu. Rozwiązanie skuteczne w poprzedniej firmie może nie pasować do obecnych ograniczeń. Sposób przedstawienia doświadczenia ma znaczenie: „U nas robiło się to lepiej” zamyka inną rozmowę niż „Widzę możliwość skrócenia procesu; jakie warunki musimy uwzględnić?”. Kompetencja nie daje automatycznie wiedzy o całym systemie. Jednocześnie oczekiwanie pokory nie powinno stawać się pretekstem do trwałego uciszania osoby, która potrafi wskazać realne usprawnienie. Menedżer może popełnić błąd, próbując rozwiązać sytuację przez samo zwiększenie liczby zadań. Większe obciążenie nie musi oznaczać większej złożoności, samodzielności ani sensu. Pracownik otrzymuje wtedy więcej tej samej pracy, a rozbieżność pozostaje. Lepszym punktem wyjścia jest rozmowa o rodzaju wyzwania: czy potrzebuje trudniejszego problemu, wpływu na decyzje, kontaktu z klientem czy możliwości przekazywania wiedzy? Trzeba przy tym uwzględnić potrzeby organizacji i granice stanowiska. Nie każda firma może od razu stworzyć nową rolę. Może jednak uczciwie określić, jakie zmiany są możliwe, a jakie nie. Jasna odpowiedź pozwala podjąć świadomą decyzję zamiast pozostawać przy stale odsuwanej obietnicy lepszego wykorzystania potencjału.

Jak rozmawiać o zmianie roli

Warto zacząć od konkretnego zasobu i konkretnej potrzeby organizacji. „Mam doświadczenie w automatyzacji raportów i widzę, że ten proces zajmuje zespołowi dużo czasu. Czy możemy uzgodnić mały projekt usprawnienia?” daje podstawę do decyzji. Można określić zakres, czas i kryteria sukcesu. To bardziej użyteczne niż ogólne „marnuję się tutaj”, choć takie poczucie może być ważnym sygnałem. Rozmowa powinna sprawdzić możliwości, nie wymuszać obietnicy awansu bez stanowiska i zasobów. Przełożony powinien uważać, żeby odpowiedzią nie było po prostu dodanie trudniejszych obowiązków do pełnego zakresu prostych zadań. Wykorzystanie kompetencji wymaga realnego przeprojektowania pracy: decyzji o priorytetach, odpowiedzialności i uznaniu. Jeśli rozwój nie jest obecnie możliwy, uczciwa informacja pozwala pracownikowi świadomie ocenić sytuację. Przeciąganie rozmowy kolejnym „zobaczymy” może zwiększać rozbieżność między jego oczekiwaniem a rzeczywistą ofertą firmy.

Nie rób z doświadczenia zagrożenia

Menedżer może obawiać się, że silnie kompetentny pracownik zakwestionuje jego pozycję. Warto jednak oddzielić odpowiedzialność kierowniczą od bycia najlepszym ekspertem w każdej dziedzinie. Dobrze określona rola pozwala korzystać z wiedzy bez niejasnej walki o wpływ. Z kolei zespół powinien wiedzieć, czego można oczekiwać od nowej osoby i czego ona może oczekiwać od innych. Wtedy dodatkowe doświadczenie ma szansę stać się wspólnym zasobem, zamiast źródłem wzajemnej ostrożności. Praktycznym początkiem może być ograniczona zmiana jednego elementu pracy. Pracownik proponuje samodzielne rozwiązanie konkretnego problemu, udział w projekcie lub przygotowanie usprawnienia, a przełożony ustala zakres decyzji i czas na realizację. Ważne, żeby nowa odpowiedzialność nie była wyłącznie dodatkiem do pełnego obciążenia. Po zakończeniu próby można sprawdzić rezultat dla organizacji i doświadczenie samej osoby. Czy zadanie rzeczywiście wykorzystało jej wiedzę? Czy zwiększyło poczucie sensu, czy tylko liczbę oczekiwań? Taka rozmowa pozwala lepiej ocenić dopasowanie niż ogólne zapewnienie, że pracownik ma duży potencjał. Jeśli możliwości zmiany pozostają małe, warto nazwać to uczciwie, bez przedstawiania każdej potrzeby rozwoju jako braku lojalności wobec firmy.

Nadkwalifikowanie nie jest prostą wadą kandydata ani gwarancją frustracji. Znaczenie mają sens wyboru, możliwość wykorzystania umiejętności i uczciwe uzgodnienie oczekiwań. Dobra rozmowa łączy potencjał człowieka z realną potrzebą organizacji, nie obiecując rozwoju, którego nie da się zapewnić.

Empatyzer w rozmowie o wykorzystaniu możliwości

Empatyzer może pomóc przygotować rozmowę o zmianie zakresu pracy tak, aby dotyczyła konkretnych potrzeb i propozycji. Zakładki Talenty i Motywacje dają punkt wyjścia do refleksji nad predyspozycjami oraz tym, co użytkownik chce obecnie uzyskać z pracy. Nie są formalną oceną kwalifikacji ani dowodem, że należy mu się określone stanowisko. W Rozmowie z Em o konkretnej osobie można następnie przygotować propozycję do przedstawienia przełożonemu: jaki problem pracownik chce rozwiązać, jaką wiedzę wykorzysta i czego potrzebuje do działania. Przydatne jest także pytanie o ograniczenia organizacyjne. Empatyzer nie podejmuje decyzji kadrowych i nie porównuje rzeczywistego doświadczenia wszystkich kandydatów. Wspiera przygotowanie rzeczowej rozmowy o dopasowaniu. Dalsze ustalenia powinny łączyć potrzeby pracownika z konkretną wartością zadania, dostępnymi zasobami i jasnym zakresem odpowiedzialności, który obie strony mogą później ocenić.

Źródła i badania

  1. Berrin Erdogan; Talya N. Bauer (2021). Overqualification at Work: A Review and Synthesis of the Literature. Annual Review of Organizational Psychology and Organizational Behavior, 8(1), 259-283. https://doi.org/10.1146/annurev-orgpsych-012420-055831 DOI: 10.1146/annurev-orgpsych-012420-055831
  2. Michael B. Harari; Archana Manapragada; Chockalingam Viswesvaran (2017). Who thinks they're a big fish in a small pond and why does it matter? A meta-analysis of perceived overqualification. Journal of Vocational Behavior, 102, 28-47. https://doi.org/10.1016/j.jvb.2017.06.002 DOI: 10.1016/j.jvb.2017.06.002

Autor: Empatyzer

Opublikowano:

Zaktualizowano:

 

""