Dlaczego najbardziej rozmowni częściej zostają liderami

TL;DR: Czas wypowiedzi może wiązać się z tym, kogo grupa zaczyna postrzegać jako lidera. Nie dowodzi to, że najwięcej mówiąca osoba podejmuje najlepsze decyzje. Przy ocenie przywództwa warto oddzielić widoczność od jakości wkładu oraz sprawdzić, kto pomaga innym rozumieć problem i działać wspólnie.

Jak Empatyzer pomaga prowadzić spotkania bez premiowania najbardziej rozmownych?

Empatyzer pomaga przyjrzeć się własnemu sposobowi uczestniczenia w rozmowie i przygotować bardziej świadome prowadzenie spotkań.

Funkcje, które Cię w tym wesprą:

  • Twój styl przywództwa: Daje punkt wyjścia do refleksji nad własnymi tendencjami, bez utożsamiania profilu ze skutecznością lidera.
  • Rozmowa z Em o sobie: Pomaga przygotować zwięzłą wypowiedź albo sposób pozostawienia przestrzeni innym uczestnikom.

Głos, do którego zespół szybko się przyzwyczaja

Na pierwszym spotkaniu projektu jedna osoba otwiera większość tematów, podsumowuje wypowiedzi i proponuje następne kroki. Po godzinie uczestnicy zaczynają kierować pytania właśnie do niej, choć formalnie nikt nie wyznaczył lidera. Być może dobrze porządkuje pracę. Być może przede wszystkim zajmuje dużo czasu. Z zewnątrz oba procesy mogą przez chwilę wyglądać podobnie. Grupa potrzebuje punktu odniesienia, a często słyszany głos staje się łatwo dostępnym kandydatem. Badania nad wyłanianiem się lidera dotyczą tego, kto zostaje rozpoznany przez innych jako osoba przewodząca. To inne pytanie niż ocena, kto najskuteczniej prowadzi grupę do celu. Można szybko zdobyć nieformalną pozycję i później źle z niej korzystać. Można również wnosić istotny wkład, nie stając się centralną postacią spotkania. Rozdzielenie tych zjawisk pomaga uniknąć utożsamiania pewności siebie, aktywności i kompetencji. W pierwszych kontaktach grupa ma niewiele danych o kompetencjach uczestników, dlatego łatwo korzysta z widocznych sygnałów. Osoba, która zabiera głos, porządkuje kolejność tematów i formułuje propozycję, staje się bardziej dostępna w pamięci innych. Nie oznacza to automatycznie, że jej wpływ jest niezasłużony. Część takich działań rzeczywiście pomaga rozpocząć pracę. Ważne jest jednak, czy późniejsza ocena uwzględnia ich jakość. Czy podsumowanie było trafne, czy decyzja została wykonana i czy uczestnicy rozumieją swoje zadania? W miarę współpracy grupa powinna korzystać z coraz pełniejszych danych, zamiast stale opierać się na pierwszym wrażeniu. Wczesna widoczność może być początkiem przywództwa, lecz nie powinna zastępować sprawdzania jego skutków.

Co sprawdza hipoteza gadatliwości

MacLaren i współautorzy badali związek czasu mówienia z wyłanianiem się lidera w małych grupach, określany jako hipoteza gadatliwości. Ich praca wskazuje, że ilościowy udział w rozmowie ma znaczenie dla tego procesu. Nie daje jednak podstaw do uniwersalnej recepty „mów więcej, a będziesz dobrym liderem” ani do twierdzenia, że treść wypowiedzi nie ma znaczenia. MacLaren i in., 2020. W codziennej pracy czas wypowiedzi jest jednocześnie okazją do pokazania wiedzy, inicjatywy i gotowości do organizowania działania. Dlatego nie każda przewaga osoby rozmownej jest pustym efektem wizerunkowym. Problem pojawia się wtedy, gdy sama obecność w dyskusji wystarcza do przyznania jej większego autorytetu. Grupa może wtedy zbyt słabo sprawdzać, czy propozycje są trafne, czy podsumowania oddają zdanie innych i czy decyzje opierają się na pełnych informacjach.

Nie odwracaj uproszczenia

Zauważenie przewagi rozmownych osób nie oznacza, że cisi uczestnicy zawsze wiedzą więcej. Milczenie może wynikać z namysłu, braku wiedzy, zmęczenia, niejasnej roli albo obawy przed reakcją grupy. Nie powinno być automatycznie odczytywane jako mądrość, podobnie jak aktywność nie powinna stanowić dowodu powierzchowności. Celem jest stworzenie lepszych warunków oceny wkładu, a nie zastąpienie jednego stereotypu drugim. Znaczenie mają również warunki zabierania głosu. Osoba prowadząca spotkanie z definicji mówi częściej, a ekspert od aktualnego problemu może potrzebować dłuższej wypowiedzi. Ktoś pracujący w obcym języku potrzebuje więcej czasu na wejście w rozmowę. Surowy pomiar minut nie wyjaśni tych różnic. Może jedynie wskazać miejsce do przyjrzenia się procesowi: czy czas odpowiada potrzebom zadania i czy pozostali mają realną możliwość uzupełnienia obrazu. Możliwość zabrania głosu zależy również od reakcji innych. Jeśli jedna osoba jest często przerywana, jej krótki czas wypowiedzi nie mówi wiele o gotowości do udziału. Ktoś inny może dominować dlatego, że prowadzący regularnie kieruje do niego pytania. Dlatego warto patrzeć na rozmowę jako wspólny proces, a nie wyłącznie sumę indywidualnych cech. Pomocne jest sprawdzenie, kto otwiera tematy, kto podsumowuje i czyje propozycje otrzymują rozwinięcie. Nie chodzi o mechaniczne wyrównanie liczby minut. Celem jest to, by różne osoby miały realną drogę wniesienia wartościowego wkładu. Zespół może potrzebować dłuższej wypowiedzi eksperta, ale powinien też zachować przestrzeń na pytanie, które ujawni lukę w jego rozumowaniu.

Jak oceniać przywództwo przez zachowania

Zamiast pytać tylko, kto robi największe wrażenie, warto sprawdzić, kto pomaga grupie podejmować lepsze decyzje. Czy dana osoba odróżnia fakt od przypuszczenia? Czy potrafi zmienić zdanie po otrzymaniu danych? Czy dopuszcza pytania i wyjaśnia odpowiedzialność? Są to praktyczne kryteria rozmowy o przywództwie, a nie gotowa skala wyprowadzona z jednego badania. Pozwalają jednak skierować uwagę na skutki działania zamiast na jego głośność. W przykładowym projekcie lider nieformalny może dobrze podsumowywać, ale pomijać zastrzeżenia analityczki. Prowadzący może wtedy wrócić do niej: „Zanim zamkniemy temat, chcę usłyszeć, jakie ryzyko widzisz w danych”. Takie zaproszenie nie odbiera nikomu pozycji. Przywraca informację potrzebną grupie. Jeśli z czasem okaże się, że osoba dominująca regularnie zniekształca wkład innych, będzie to ważniejsza przesłanka do oceny niż liczba jej wypowiedzi.

Spotkanie może dawać więcej niż jedną drogę do wpływu

Krótki zapis propozycji przed dyskusją pomaga zobaczyć pomysły, zanim zostaną przykryte przez najbardziej aktywne głosy. Rotacyjne prowadzenie części spotkania pozwala różnym osobom ćwiczyć organizowanie rozmowy. Pisemne podsumowanie daje możliwość poprawienia nieścisłości po namyśle. Nie każdy format sprawdzi się w każdej sytuacji, lecz kilka dostępnych dróg uczestnictwa ogranicza uzależnienie wpływu od szybkości wejścia w dialog. Osoba, która sama chce być bardziej słyszana, może przygotować jedną istotną obserwację i wypowiedzieć ją odpowiednio wcześnie. Przydatna bywa też krótka formuła łącząca dane z decyzją: „Widzę ryzyko X; zanim wybierzemy wariant, potrzebujemy odpowiedzi Y”. Nie chodzi o sztuczne wydłużanie obecności. Chodzi o uczynienie wartościowego wkładu widocznym. Z kolei ktoś bardzo aktywny może świadomie zostawić pauzę i zaprosić uzupełnienie, zamiast traktować każdą ciszę jak zadanie do wypełnienia. Osoba prowadząca może wyraźnie rozdzielić funkcję organizowania rozmowy od prawa do ostatecznej decyzji. Dzięki temu częste zabieranie głosu nie jest automatycznie odczytywane jako największy zakres władzy. Warto również podsumowywać autorstwo istotnych wkładów, zwłaszcza gdy czyjś pomysł został rozwinięty przez bardziej widocznego uczestnika. Nie wymaga to drobiazgowego rozliczania każdej wypowiedzi. Chodzi o rzetelność pamięci grupowej. Po spotkaniu można ocenić, czy uzgodniono działanie, wykorzystano potrzebną wiedzę i pozostawiono możliwość zgłoszenia zastrzeżeń. Takie pytania kierują uwagę na skuteczność współpracy. Pozwalają także osobie bardzo rozmownej zobaczyć, że przywództwo może polegać na stworzeniu miejsca dla innych, a nie na ciągłym zwiększaniu własnej obecności w dyskusji.

Częste zabieranie głosu może ułatwiać zdobycie pozycji lidera, ale nie wystarcza do oceny jakości przywództwa. Zespół korzysta, gdy widoczność idzie w parze z trafnością, słuchaniem i organizowaniem wspólnego działania. Warto tworzyć warunki, w których można zauważyć także wkład mniej rozmownych osób.

Empatyzer w świadomym uczestniczeniu w rozmowie

Empatyzer może pomóc przygotować własny udział w spotkaniu lub sposób jego prowadzenia. Kafelek Twój styl przywództwa daje punkt wyjścia do refleksji nad tendencjami użytkownika, bez utożsamiania ich z rzeczywistą skutecznością lidera. W Rozmowie z Em o sobie można przygotować krótką wypowiedź opartą na istotnym argumencie albo plan świadomego pozostawienia przestrzeni innym. Osoba prowadząca może dopracować pytania zapraszające do uzupełnienia i sposób podsumowania różnych perspektyw. Empatyzer nie mierzy czasu wypowiedzi i nie wyłania najlepszego lidera na podstawie profilu. Nie zastępuje również oceny rezultatów pracy zespołu. Wspiera przygotowanie zachowania, które użytkownik może później sprawdzić w praktyce. Ważnym pytaniem po spotkaniu pozostaje to, czy rozmowa stała się bardziej użyteczna, a nie tylko czy udało się mówić więcej, mniej lub zgodnie z wcześniej przygotowanym scenariuszem.

Źródła i badania

  1. Neil G. MacLaren; Francis J. Yammarino; Shelley D. Dionne; Hiroki Sayama; Michael D. Mumford; Shane Connelly; Robert W. Martin; Tyler J. Mulhearn; E. Michelle Todd; Ankita Kulkarni; Yiding Cao; Gregory A. Ruark (2020). Testing the babble hypothesis: Speaking time predicts leader emergence in small groups. The Leadership Quarterly, 31(5), 101409. https://doi.org/10.1016/j.leaqua.2020.101409 DOI: 10.1016/j.leaqua.2020.101409

Autor: Empatyzer

Opublikowano:

Zaktualizowano:

 

""