Skąd biorą się błędy w ocenie relacji ze współpracownikami
TL;DR: Ludzie mogą błędnie oceniać, kto im ufa, kogo uważa za bliskiego współpracownika i jak są odbierani. Relacja nie musi być postrzegana symetrycznie. Pomagają pytania o konkretne zachowania i oczekiwania, sprawdzanie alternatywnych wyjaśnień oraz unikanie decyzji opartych wyłącznie na domniemanej sympatii lub niechęci.
Jak Empatyzer pomaga sprawdzić własne interpretacje relacji?
Empatyzer pomaga zauważyć, gdzie własny sposób interpretowania kontaktu może różnić się od sposobu działania drugiej osoby.
Funkcje, które Cię w tym wesprą:
- Porównanie: Wyjaśnia różnice między dwiema osobami, które mogą prowadzić do odmiennych odczytań tej samej sytuacji.
- Rozmowa z Em o konkretnej osobie: Pomaga przygotować pytania sprawdzające oczekiwania; nie zastępuje odpowiedzi samego rozmówcy.
„Byłem pewien, że dobrze nam się współpracuje”
Pracownik prosi kolegę o rekomendację do ważnego projektu. Jest zaskoczony jego wahaniem: od miesięcy rozmawiają codziennie i często żartują. Dla jednej strony oznaczało to zaufanie zawodowe, dla drugiej przede wszystkim przyjemny kontakt. W innym zespole ktoś interpretuje krótkie odpowiedzi przełożonej jako niechęć, choć ona odpowiada w ten sposób wszystkim. Oba przykłady dotyczą podobnego problemu: mamy dostęp do zachowań innych, ale ich znaczenie dopowiadamy na podstawie własnych założeń i ograniczonych informacji. Relacyjne błędy percepcji dotyczą rozbieżności między naszym obrazem relacji a tym, jak widzi ją druga osoba. Możemy przeceniać lub nie doceniać zaufania, sympatii, gotowości do pomocy czy uznania dla kompetencji. Nie oznacza to, że wszyscy stale się mylą. Oznacza, że pewność nie jest dowodem trafności. Szczególnie łatwo pomylić różne wymiary kontaktu: ktoś może nas lubić, lecz nie znać naszej pracy na tyle, by poprzeć kandydaturę do zadania o dużej odpowiedzialności. Własna ocena relacji często opiera się na bardzo małej próbce zachowania. Pamiętamy krótką wiadomość, pominięty uśmiech albo moment, w którym ktoś nie podjął naszego pomysłu. Nie wiemy natomiast, z jakim obciążeniem ta osoba weszła w rozmowę i jak zachowuje się wobec innych. Z tego powodu warto oddzielić obserwację od wniosku. „Odpowiedział jednym zdaniem” opisuje zdarzenie; „jest na mnie zły” pozostaje interpretacją. Nie chodzi o uznanie każdej obawy za bezpodstawną. Chodzi o zachowanie przestrzeni na kilka możliwych wyjaśnień, zanim na jednym z nich oprzemy własną reakcję. Od tego zależy, czy rozmowa zacznie się od pytania, czy od obrony przed niepotwierdzonym zarzutem.
Organizacja dostarcza niejednoznacznych sygnałów
W pracy uprzejmość bywa normą roli, a częstotliwość kontaktu wynika z zależności zadaniowych. Przełożony może być serdeczny wobec całego zespołu, co nie oznacza identycznej oceny każdego rezultatu. Kolega może regularnie prosić o radę w jednej dziedzinie, nie uznając nas za głównego partnera w innej. Jeśli przenosimy sygnał z jednego obszaru na całą relację, łatwo o rozczarowanie. Warto więc pytać nie tylko „czy mi ufa?”, ale także „w jakich sprawach i na jakiej podstawie?”. Byron i Landis opisują relacyjne pomyłki jako ważny, lecz nadal rozwijający się obszar badań organizacyjnych. Ich praca przedstawia wyjaśnienia i kierunki dalszych badań, wykorzystując także literaturę spoza miejsc pracy. Nie jest metaanalizą pozwalającą określić, jak często każdy pracownik myli się co do relacji. Daje natomiast dobrą podstawę do ostrożności wobec własnego odczytywania społecznego otoczenia. Byron i Landis, 2020.
Własny styl staje się nieświadomym słownikiem
Jeśli sami odpowiadamy szybko osobom, które cenimy, możemy uznać opóźnioną odpowiedź za sygnał dystansu. Jeżeli pomoc jest dla nas dowodem bliskości, możemy podobnie odczytać czysto zawodową przysługę. Takie interpretacje są zrozumiałe, ale wymagają sprawdzenia. Druga osoba może mieć inne nawyki, obowiązki i granice. W przykładowej relacji z przełożoną warto najpierw zauważyć jej ogólny sposób komunikacji, zanim krótką wiadomość potraktujemy jako ocenę własnej pozycji. Pomyłka może też uruchamiać zachowanie, które zmienia relację. Osoba przekonana o niechęci kolegi ogranicza kontakt i odpowiada chłodno. Kolega odbiera dystans i robi to samo. Po pewnym czasie pierwsza osoba widzi potwierdzenie pierwotnej interpretacji, choć początek mógł być nieporozumieniem. To ilustracja możliwego sprzężenia między przekonaniem a działaniem, nie twierdzenie, że każda trudna relacja powstała z błędnego odczytania. Rzeczywista niechęć i nadużycia również istnieją; nie należy ich unieważniać hasłem o zmianie perspektywy. Błąd może działać również w drugą stronę. Uprzejmość i częsty kontakt nie zawsze oznaczają pełne zaufanie lub poparcie dla pomysłu. Ktoś może podtrzymywać życzliwy ton, a jednocześnie mieć poważne zastrzeżenia do rozwiązania. Jeśli utożsamiamy dobrą atmosferę ze zgodą, łatwo przeoczyć potrzebę doprecyzowania stanowiska. Warto więc pytać osobno o relację i o zadanie. „Jakie ryzyko widzisz w tej propozycji?” daje więcej informacji niż odczytywanie aprobaty z uśmiechu. Podobnie brak krytyki podczas spotkania nie dowodzi, że wszystkie wątpliwości zostały usunięte. Rzetelna współpraca potrzebuje sposobu sprawdzania znaczeń, który nie zależy wyłącznie od umiejętności interpretowania tonu, mimiki i nieformalnych sygnałów między uczestnikami.
Jak sprawdzać relację bez pytania o sympatię
Nie zawsze pomaga bezpośrednie „czy mnie lubisz?”. Odpowiedź może być uprzejma i mało użyteczna. Lepiej zapytać o współpracę: „Czy sposób, w jaki konsultuję z tobą zadania, jest pomocny?”, „W jakich sprawach chcesz, żebym podejmowała decyzję samodzielnie?”. Takie pytania odnoszą się do zachowań, które obie strony mogą omówić. Pozwalają też odkryć, że pozorny chłód wynika z innej preferencji kontaktu albo przeciążenia, a nie z oceny osoby. Przed ważną prośbą warto sprawdzić gotowość rozmówcy zamiast zakładać ją na podstawie relacji: „Czy znasz moją pracę na tyle, żeby udzielić rekomendacji?”. Jeśli odpowiedź jest ostrożna, można zapytać, jakich informacji brakuje. To daje bardziej użyteczny rezultat niż obrażenie się za rzekomy brak lojalności. Podobnie przy niejasnym feedbacku dobrze poprosić o przykład. Konkret zmniejsza przestrzeń, w której jedno zdanie staje się ogólną oceną naszego znaczenia w oczach drugiego człowieka.
Zostaw miejsce na niepewność
Nie wszystkie relacje można w pełni wyjaśnić. Ludzie sami mogą mieć mieszane odczucia albo zmieniać zdanie. Celem nie jest zdobycie kompletnej mapy cudzych myśli, lecz ograniczenie decyzji opartych na niezweryfikowanych założeniach. Warto odróżniać fakt, interpretację i pytanie do sprawdzenia. „Nie odpowiedział na wiadomość” to fakt. „Nie szanuje mnie” to jedna z interpretacji. „Czy wiadomość dotarła i kiedy możemy wrócić do tematu?” otwiera możliwość uzyskania nowych danych bez rezygnacji z własnych potrzeb. Weryfikacja nie powinna jednak przeradzać się w ciągłe domaganie się zapewnień. Jeśli każda krótka odpowiedź prowadzi do pytania, czy wszystko między nami jest dobrze, rozmowa może stać się obciążająca dla obu stron. Lepsze są uzgodnienia dotyczące sposobu kontaktu: kiedy odpowiedź może być zwięzła, jak sygnalizujemy pilność i w jaki sposób mówimy o zastrzeżeniach. Takie zasady ograniczają konieczność interpretowania każdego szczegółu. Warto również oceniać relację przez powtarzalne działania, a nie pojedynczy nastrój. Czy druga osoba dotrzymuje ustaleń, przekazuje potrzebne informacje i podejmuje rozmowę o trudnościach? Te dane zwykle lepiej nadają się do oceny współpracy niż jedna niejednoznaczna wiadomość wysłana w pośpiechu.
Relacje zawodowe bywają mniej symetryczne i bardziej wielowymiarowe, niż zakładamy. Trafność oceny rośnie, gdy pytamy o konkretne oczekiwania i zachowania, zamiast odczytywać całą relację z tonu jednej wiadomości. Niepewność można zmniejszać rozmową, choć nie da się jej całkowicie usunąć.
Empatyzer w sprawdzaniu własnych interpretacji
Empatyzer może pomóc przygotować pytanie, które sprawdza znaczenie zachowania zamiast od razu przypisywać mu motyw. Porównanie pokazuje różnice między dostępnymi profilami dwóch osób i może podsunąć alternatywne wyjaśnienie odmiennego stylu kontaktu. Nie oznacza to, że profil ujawnia aktualne myśli współpracownika. W Rozmowie z Em o konkretnej osobie użytkownik może opisać zdarzenie, własną interpretację i cel kontaktu, a następnie przygotować neutralne doprecyzowanie. Przykładowo zamiast pytać o rzekomą niechęć, może poprosić o ocenę konkretnego pomysłu lub uzgodnić oczekiwaną formę odpowiedzi. Em pomaga poszerzyć perspektywę i ułożyć komunikat, lecz nie rozstrzyga, co druga osoba naprawdę czuje. Odpowiedź musi pochodzić od niej. Warto później zestawić ją z kolejnymi zachowaniami i wspólnymi ustaleniami, zamiast traktować sugestię narzędzia jako ostateczny opis relacji.
Źródła i badania
- Kris Byron; Blaine Landis (2020). Relational Misperceptions in the Workplace: New Frontiers and Challenges. Organization Science, 31(1), 223-242. https://doi.org/10.1287/orsc.2019.1285 DOI: 10.1287/orsc.2019.1285
Autor: Empatyzer
Opublikowano:
Zaktualizowano: