„Ja też tak miałem” — kiedy stary koszt staje się normą

Piątek, po siedemnastej. Olek zamyka laptop, a Marek nadal siedzi przy pracy.

— Kończę. To może poczekać do poniedziałku.
— Kiedy zaczynałem, zostawanie po godzinach było częścią pokazania, że można na tobie polegać.

Olek pyta, czy ten koszt był naprawdę potrzebny. Marek słyszy w tym pytanie o sens wysiłku, który sam przez lata ponosił.

Co ci da Empatyzer?

Atmosfera w firmie zależy w dużej mierze od tego, jak radzisz sobie z emocjami i potrzebami swoich podwładnych. Narzędzie wspiera Cię w budowaniu kultury opartej na otwartości i jasnych zasadach. Skuteczna komunikacja interpersonalna w pracy to fundament silnej organizacji, w której ludzie chcą dawać z siebie więcej. Masz realny wpływ na to, jak pracuje się w Twoim dziale.

Zobacz wideo na YouTube

Co się naprawdę wydarzyło

Marek przeszedł kiedyś przez trudną normę i zapłacił za nią czasem, stresem albo wysiłkiem. Gdy Olek proponuje, żeby nowi ludzie nie musieli już płacić tej samej ceny, Marek może usłyszeć coś więcej niż zmianę procesu: „to, przez co ja przeszedłem, było bez sensu”. Wtedy obrona starej zasady staje się częściowo obroną znaczenia własnego doświadczenia. Olek patrzy z innego miejsca: jeśli koszt nie jest potrzebny do osiągnięcia celu, powtarzanie go nie staje się sprawiedliwe tylko dlatego, że ponieśli go poprzednicy. Jedna osoba chce równości doświadczenia, druga chce usunąć niepotrzebny koszt.

Jak można to uporządkować naukowo

Ludzie potrafią silniej uzasadniać system lub rytuał, gdy jest stary, powszechny i gdy sami już w niego zainwestowali. Badania nad „próbami ognia” nowych pracowników pokazują, że obserwatorzy częściej usprawiedliwiają trudne rytuały, jeśli są one wieloletnią tradycją i występują w silnie zintegrowanej grupie (uzasadnianie systemu, system justification; Mawritz i in., 2019). Bliski jest też mechanizm, w którym poniesiony wysiłek zwiększa skłonność do nadawania wartości temu, co dzięki niemu osiągnęliśmy (uzasadnianie wysiłku, effort justification). To nie znaczy, że każda trudna droga jest zła. Oznacza, że fakt „ja też cierpiałem” nie jest jeszcze dowodem, że cierpienie było potrzebnym składnikiem nauki.

Jak do tego podejść

Zamiast pytać „czy było trudno?”, warto pytać „co konkretnie ta trudność nauczyła i czy da się nauczyć tego samego mniejszym kosztem?”. Można uszanować doświadczenie Marka bez kopiowania jego kosztu: „To, że przeszedłeś przez trudny system, było realnym wysiłkiem. Właśnie dzięki temu wiemy dziś, co można zrobić lepiej”. Reguła ogólna: sprawiedliwość nie musi oznaczać równego cierpienia; jeśli możemy zachować wartość doświadczenia i usunąć zbędny koszt, poprawa nie unieważnia ludzi, którzy wcześniej ten koszt ponieśli.

Jak może pomóc Empatyzer i Em

Empatyzer może pomóc Markowi zobaczyć, dlaczego propozycja Olka brzmi dla niego jak podważenie własnej historii, mimo że Olek mówi tylko o przyszłości. Motywatory związane z porządkiem, statusem, honorem czy sprawiedliwością mogą sprawić, że trud, który kiedyś ponieśliśmy, staje się częścią odpowiedzi na pytanie „na czym zasłużyłem”. Em może przygotować Olka do zmiany bez odbierania Markowi tego znaczenia: „To, że ty przeszedłeś przez trudniejszą drogę, było realnym wysiłkiem. Nie musimy jednak wymagać tego samego kosztu od kolejnych osób, jeśli nie wnosi już wartości”. Markowi może pomóc oddzielić uznanie dla własnego wysiłku od potrzeby jego powtarzania. Mikrolekcje uczą, że sprawiedliwość nie zawsze oznacza identyczny koszt dla kolejnych pokoleń pracowników.

Źródła i badania

  1. Bryan J. Thomas; Pamela Meglich (2019). Justifying new employees’ trials by fire: workplace hazing. Personnel Review, 48(2), 381-399. https://doi.org/10.1108/PR-01-2018-0025 DOI: 10.1108/PR-01-2018-0025

Autor: Empatyzer

Opublikowano:

Zaktualizowano:

 

""