„Segregator nie zbudował zaufania” — liczby czy relacja?
Sala konferencyjna przed ważną rozmową z partnerem. Anna ma przygotowane liczby, terminy i ryzyka. Karim patrzy na zamkniętych rozmówców po drugiej stronie stołu.
— Wszystko jest transparentne. Liczby, terminy, ryzyka.
— A kiedy z nimi po prostu usiądziemy?
Anna chce dołożyć jeszcze więcej danych. Karim uważa, że problemem nie jest już brak informacji, tylko brak relacji.
Co ci da Empatyzer?
Codzienne interakcje i sposób rozwiązywania sporów definiują atmosferę panującą w firmie. Em dostarcza spersonalizowanych wskazówek tu i teraz, dzięki czemu komunikacja interpersonalna w pracy staje się mniej obciążająca. Lepsze zrozumienie intencji współpracowników buduje zaufanie i bezpieczeństwo psychologiczne.
Zobacz wideo na YouTubeCo się naprawdę wydarzyło
Anna pokazuje liczby, terminy, ryzyka i przewidywalność. Z jej punktu widzenia to właśnie powinno budować zaufanie: druga strona widzi, że firma jest kompetentna i niczego nie ukrywa. Karim zauważa jednak, że partner nadal nie otwiera się w ważnych sprawach. Dopiero rozmowa bez slajdów pozwala poznać obawy, których nie było w tabelach. Nie znaczy to, że dane były zbędne. Brakowało drugiej warstwy: poczucia, że znam człowieka po drugiej stronie i mogę bezpiecznie powiedzieć mu coś mniej formalnego.
Jak można to uporządkować naukowo
W badaniach organizacyjnych rozróżnia się zaufanie oparte głównie na ocenie kompetencji i rzetelności oraz zaufanie oparte bardziej na więzi i osobistym doświadczeniu relacji (cognition-based trust i affect-based trust; McAllister, 1995). Późniejsze badania sieci zawodowych również pokazują, że te dwie podstawy zaufania można rozróżnić i że nie zawsze rozwijają się w tym samym tempie (Chua, Ingram i Morris, 2008). To nie jest wybór „liczby albo relacja”. W dojrzałej współpracy zwykle potrzebne są oba rodzaje dowodu.
Jak do tego podejść
Jeśli partner nie ufa po kolejnej prezentacji danych, nie zawsze potrzebuje jeszcze większego segregatora. Być może pytanie brzmi: „czego się obawiacie?”, „co byłoby dla was sygnałem, że możemy na sobie polegać?”, „co poszło źle w podobnych współpracach wcześniej?”. Z drugiej strony sama dobra atmosfera bez rzetelności też nie wystarczy. Reguła ogólna: zaufanie może potrzebować zarówno dowodu, że potrafisz dowieźć, jak i doświadczenia, że można z tobą rozmawiać otwarcie.
Jak może pomóc Empatyzer i Em
Empatyzer może pokazać, że Anna i Karim budują zaufanie innymi drogami i obie są potrzebne. Diagnoza pomaga zobaczyć, kto mocniej ufa dowodom, przewidywalności i wynikom, a kto relacji, osobistemu kontaktowi i stopniowemu poznawaniu człowieka. Porównanie profili pozwala Em przygotować Annę do spotkania z kimś podobnym do Karima bez zmuszania jej do sztucznej serdeczności: liczby zostają, ale rozmowa dostaje też przestrzeń na pytania, obawy i kontakt bez slajdów. Jeśli cały zespół lub partnerzy biznesowi różnią się pod tym względem, dane grupowe mogą pokazać, dlaczego ten sam „profesjonalny” styl jednych uspokaja, a innych nie otwiera. Mikrolekcje pomagają utrwalać elastyczność, dzięki której zaufanie nie zależy od jednego ulubionego języka wiarygodności.
Źródła i badania
- Daniel J. McAllister (1995). Affect- and Cognition-Based Trust as Foundations for Interpersonal Cooperation in Organizations. Academy of Management Journal, 38(1), 24-59. https://doi.org/10.2307/256727 DOI: 10.2307/256727
- Roy Yong Joo Chua; Paul Ingram; Michael W. Morris (2008). From the Head and the Heart: Locating Cognition- and Affect-Based Trust in Managers' Professional Networks. Academy of Management Journal, 51(3), 436-452. https://doi.org/10.5465/AMJ.2008.32625956 DOI: 10.5465/AMJ.2008.32625956
Autor: Empatyzer
Opublikowano:
Zaktualizowano: