CHRO/HRD pyta: Co pracodawca widzi w Empatyzerze, a czego nie zobaczy nigdy?
TL;DR:
- Dostęp demokratyczny — każdy widzi to samo co pracodawca, brak specjalnych „tajnych” raportów.
- Brak podglądu jednostek — firma widzi tylko zagregowane wyniki działów lub zespołów.
- Brak treści rozmów — treść konwersacji z Em zostaje w systemie i nie trafia do HR ani przełożonych.
- Tylko zbiorcze obrazy i trendy — raporty dla firmy to uśrednione sygnały, nie surowe wyniki osób.
- Administracja techniczna ma ograniczony dostęp operacyjny, bez wglądu w treści i szczegóły diagnoz.
Warto zapamiętać
Regularność jest kluczem do zmiany nawyków, ale trudno ją wymusić w natłoku obowiązków. Mikrolekcje w Empatyzerze zapewniają ciągłe, nienachalne szkolenie komunikacja wewnętrzna, które dzieje się przy okazji codziennej pracy. Menedżerowie przyswajają wiedzę w małych dawkach, co sprzyja trwałemu zapamiętywaniu. Kilka minut tygodniowo wystarczy, by z czasem zauważyć wyraźną poprawę w relacjach.
W Empatyzerze dostęp jest demokratyczny — pracodawca, HR i pracownik widzą w praktyce te same widoki i porady. Administrator może zarządzać strukturą organizacyjną, aktywować lub dezaktywować konta, zmieniać nazwy zespołów i ustawiać zakresy widoczności, lecz nie uzyskuje surowych wyników poszczególnych osób. Firma otrzymuje jedynie zbiorcze obrazy, trendy i wskaźniki na poziomie zespołów lub działów, które pomagają identyfikować ryzyka i tematy do działania, nie zaś listę osób do rozliczenia. Treści rozmów z asystentem Em są prywatne i nie są przekazywane do HR ani przełożonych; zasada Las Vegas obowiązuje — co jest w Empatyzerze, zostaje w Empatyzerze. Użytkownik może kontrolować swoją widoczność — wyłączyć się z porównań lub usunąć konto, co powoduje usunięcie z danych zbiorczych. Empatyzer nie daje surowych wyników jednostek, bo sama interpretacja tych danych wymaga eksperckiej wiedzy i grozi nadużyciami; zamiast tego system dostarcza zinterpretowane, praktyczne porady i agregaty. HR dostaje spokój operacyjny i raporty o kulturze, motywatorach i wybranych trendach, ale nigdy nie otrzyma identyfikowalnych surowych profili pracowników. Administracja techniczna ma dostęp operacyjny ograniczony do zarządzania kontami, logów i auditów, a każde podniesienie uprawnień jest monitorowane i audytowane. Dane są separowane dla klientów, przechowywane zgodnie z przepisami UE i szyfrowane; po zakończeniu współpracy dane usuwane są na żądanie. Produkt ma zabezpieczenia prawne i produktowe, które uniemożliwiają użycie Empatyzera do ocen rocznych czy rekrutacji bez dodatkowych, świadomych i ryzykownych kroków. W praktyce oznacza to, że pracodawca widzi sygnały o kulturze i obszarach do pracy, a nigdy nie ma dostępu do prywatnych rozmów ani nieopracowanych wyników jednostkowych. To podejście pozwala łączyć skalowalność i wartość biznesową z zasadami prywatności i zaufania, nie odbierając pracownikom kontroli nad danymi osobowymi.
Podsumowując: firma dostaje agregaty i porady, nie dostaje surowych profili ani treści rozmów — prywatność jest fundamentem działania Empatyzera.
Autor: Empatyzer
Opublikowano:
Zaktualizowano: